Mrówki w obiektywie #2
lis
04
Kolejne 10 wybranych zdjęć
Dolichoderus quadripunctatus
Nadrzewnica czteroplamka z charakterystycznymi czterema plamkami na odwłoku. Robotnica na jednym z drzew trzyma w żuwaczkach poczwarkę. Podobną sytuację można spotkać podczas przeprowadzki mrówek w nowe miejsce, kiedy robotnice przenoszą swoje potomstwo lub w celu ogrzania poczwarek, które do szybszego rozwoju potrzebują wyższej temperatury niż pozostałe stadia rozwojowe mrówek.
Camponotus herculeanus
Królewska komnata – miejsce największego skupiska mrówek (królowa + potomstwo + robotnice). Matka nie musi się martwić o pokarm. Gdy tylko zechce poprosi, którąś z robotnic o oddanie jej metodą „z ust do ust” zgromadzonego w żołądku społecznym pokarmu. W prawym dolnym rogu komory widzimy fragment nogi świerszcza przyniesiony przez zbieraczkę, aby wszyscy mogli wspólnie spożyć pokarm. Zdjęcie zostało wykonane w formikarium korkowym.
Skrzydło królowej Formica fusca
Jedna z moich królowych Formica fusca była skrzydlata – nie byłem pewny czy jest zaplemniona i czy złoży w przyszłości jaja. Postanowiłem złapać i sprawdzić czy po kilku dniach zrzuci skrzydła. Nie dość, że zrzuciła zaniosła wszystkie 4 do wlotu probówki, abym mógł łatwiej je wyciągnąć, nie przeszkadzając jej podczas składania jaj. Miło z jej strony? W nagrodę jej skrzydło zostało uwiecznione na zdjęciu. Każda z królowych u mrówek posiada 2 pary skrzydeł.
Formica rufa/polyctena
Rok temu wybrałem się do jednego z pobliskich lasów. Wszędzie po ścieżne biegały rude mrówki leśne z rodzaju Formica. W pewnym momencie usłyszałem szelest, podobny do szumu liści. Nie były to jednak liście, a rój robotnic kłębiących sie wokół ich kopca. Podszedłem bliżej i zrobiłem zdjęcie. Miałem dosłownie parę sekund na szybkie ujęcie. W moją stronę zostały skierowane wszystkie działa. Z odwłoków kwas mrówkowy zaczął pryskać niczym fontanna. Na moim aparacie do dziś pozostały ślady po tym zmasowanym ataku. Mrówki w takiej ilości to prawdziwa potęga.
Rójka Lasius flavus
Młode królowe próbują jak najwyżej sięgnąć źdźbła trawy, poczuć podmuch wiatru, by w odpowiednim momencie poruszyć skrzydłami i odlecieć i przez najbliżyszch kilka minut szukać potencjalnych samców na odbycie godów. Rójki podziemnic zwyczajnych to jedyna okazja by móc zobaczyć te „pomarańczowe/żółte” mrówki, które jak sama nazwa wskazuje całe życie spędzają pod ziemią, hodując m. in. mszyce korzeniowe.
Leptothorax sp.
Mrówki z rodzaju Leptothorax są owadami dendrofilnymi. Słodka kropla miodu zachęciła mrówki do wyjścia z kawałka drewna. To jeden z gatunków nieznanych większej liczbie osób ze względu na swój skryty tryb życia. Barwa jak i bardzo smukłe, płaskie ciało pozwala robotncom „wtopić się” w kawałek kory.
Formica cinerea
Pierwomrówka żwirowa wraz z pierwszym potomstwem. Po miesiącu od złożenia jaj posiada poczwarki zamknięte w kokonach. Królowa nie opuszcza swoich młodych ani na moment. W chwili lekkiego drgania podłoża od razu sprawdza czułkami czy z potomstwem jest wszystko w porządku.
Kiedy młoda robotnica będzie gotowa na wyklucie, królowa zauważy to i zacznie żuwaczkami przecinać warstwę oprzędu. Młoda robotnica w pełni zdana na reakcję swojej matki, nie jest w stanie samodzielnie uwolnić się z kokonu.
Tetramorium caespitum
Podczas jakiegokolwiek naruszenia gniazda mrówki zaczynają wydzielać chemiczną substancję – feromon alarmowy. Z mrowiska zaczyna wybegać setki robotnic. Przez kilka minut biegają na przestrzeni 1m od gniazda, by zwalczyć potencjalne zagrożenie. Brak/Zwalczenie zagrożenia = coraz mniej wydzielanego feromonu alarmowego – mrówki uspokajają się i powoli powracają do kolonii. Dzięki takiej strategii mrówki w kilka sekund niczym wojsko potrafią się zorganizować i pokonać wroga zagrażającemu kolonii.
Poczwarka samca Manica rubida
Pierwsza różnica w wyglądzie samców i samic u mrówek to oczy samców. Większe od samicy oraz długie czułki, by łatwiej wyczuć feromony królowych podczas lotu godowego. Czułka nie załamane jak u samic, proste lekko zgięte dopiero na końcach. U gatunku widocznego na zdjęciu (wścieklicy dorodnej) poczwarki nie są zamknięte w kokonach, dzięki czemu możemy obserwować cały rozwój mrówek – wykształcanie odnóży, oczu, żuwaczek, czułek, powolne wybarwianie się całego ciała.
Filipskw
fajne zdjęcia
Filip
Dzięki! 😉
Emil123
Super zdjęcia!
Filip
Emil,
Bardzo dziękuję! 😀
M.L.
Cześć,
świetny wpis, piękne zdjęcia… 🙂
Jak długo zajęło Ci wyhodowanie tak dużej kolonii Camponotus herculeanus? Najbardziej podoba mi się poczwarka samca Manica rubida! 🙂 Baaardzo dużo tych Formica rufa/polyctena! Dziękuję za tak czytelny materiał wzbogacony licznymi fotografiami! 🙂